Forum dla autostopowiczów »
Po Europie
Jak najszybciej z PL do Budapesztu?+ pyt. odnosnie Cieszyna
Da sie w 1 dzien? Wyjazd ma byc za miesiac, takze wskazane by bylo omijanie gor(snieg i zimno, brrr) co sugeruje trase przez Czechy. Z kolei znacznie blizej jest przez Slowacje...
No i teraz o tym Cieszynie-zdarzylo sie wam tam, ze 1 tir wzial 2 osoby? bo mi jeszcze nigdy i nie wiem czy ryzykowac utkniecie w Cieszynie czy nie. Czy na granicy Pl/Sk sa podobne punkty jak Cieszyn?
Dzieki za odp ;)
nie znam przejścia w Cieszynie, natomiast miałem okazję łapać w okolicach Zwardonia w wakacje, w tygodniu. Ruch samochodowy dosyć mały, ciężarówek to chyba prawie w ogóle nie widziałem zdaje się tranzyt w tamte regiony idzie jednak przez Cieszyn.
Te małe miasteczka jak Węgierska Górka, Milówka nie udźwignęłyby ciężarówek zwłaszcza, że przez okres wakacyjny (nie wiem jak teraz) były rozkopane. Jest tam budowana droga, która ma omijać te miejscowości ale to przyszłość.
Także pewnie lepsze będzie przejście w Cieszynie
Do Budapesztu z Wawy jechałem jakieś 15-16 godzin,
Przez Cieszyn oczywiście, jak już jesteś na miejscu, jest bardzo duży ruch ciężarowy.
Większość jedzie albo gdzieś na Włochy i te rejony, czyli dojeżdżasz sobie do Rajki (przejście slk-hun), albo na szeged, czyli masz wtedy bezpośrednio do Budapesztu :)
Uważaj na to gdzie cie wyrzucą, Budapeszt jest dosyć sporym miastem, i ma dość okazałą ilość autostrad okalających miasto, nie są to może Niemcy, ale można się zdziwić.
Dzieki za odp na obu moich watkach :)
Co do Cieszyna - jade z kolezanka a w Cieszynie zawsze zdarzalo mi sie tak, ze kierowcy twierdzili, ze moga brac tylko jedna osobe. I pewnie mieli racje, jak jechalam ostanio na Slowenie spotkaly nas chyba 3 kontrole. Takze mysle, ze bedzie trzeba liczyc na osobowki (i wtedy tez przez Cieszyn?)
no i jeszcze jedna wazna sprawa - w wakacje trasa BB- Cieszyn byla rozkopana i nie dalo sie tam lapac. Ktos sie orientuje jak to teraz wyglada?
Ja bym próbował też przez Cieszyn, może dlatego że tę trasę znam i jestem jej pewny. Ale może też dlatego, że jest to spore przejście, i można być pewnym ruchu, piątek świątek, noc czy dzień :)zawsze się turla.
Jak raz złapałem z kolegą tira właśnie w Cieszynie, takiego dosyć starego i specyficznego, bo jedyne łóżko było nad kabiną. To, też byliśmy kontrolowani, z tym że mieliśmy mega farta bo ja siedziałem na miejscu obok kierowcy, a kolega leżał gdzieś cichutko na tej pryczy u góry. Na nasze szczęście nie robili szperany kabiny, i zaraz pojechaliśmy dalej :)
Jedź przez Cieszyn, podobno łatwiej. Ja jechałem z Rzeszowa na sylwestra przez Barwinek i nie było zbyt kolorowo. Średnio 15 godz w jedną stronę.
P.s Iska: Gdzie jest pojemnik z moich pierogów! :P
Ktos wie, jak sie ksztaltuje Chyzne w zimie? ;) Bo nie bylam a rozwazam czy by nie tamtedy
Nie wiem o co chodzi w tym pytaniu. Chyżne jest, granica też, trochę zaśnieżona, ale często odśnieżana. Ostatnio były kolejki tam, bo ciężarówki musiały kupować go boxy na SK.
Chodzilo o to czy jest tam duzy ruch i czy w miare latwo sie lapie.
Zależy skąd ruszasz. My jechałyśmy do Budapesztu trochę drogą okrężną ale bardziej uczęszczaną przez wrocław, przejście w Kudowie, Hradec Kralove, Brno i Bratysławe. Ogólnie z Wrocławia w jeden dzień dotarłyśmy do Bratysławy tak na godzinę 19,20. Na upartego można zdążyć do Budapesztu w jeden dzień z Bratysławy to jest już jakieś 2, 3 godziny autostradą. Wiec by sie było gdzies na północ.
Z powrotem było ciężkawo, na drodze na przejście graniczne koło Hradca jest takie fajne miejsce do łapania oświetlone przed torami, mało polaków na granicę jechało. Sami czesi sie zatrzymywali. Ale w końcu tir dopomógł (wydaje mi sie ze tylko dlatego ze było ciemno już) Budapeszt jest masakryczny jeśli chodzi o wyjazd.
Ee. Ja na 3 pasmowej drodze na wylocie na Miszkolc z Budapesztu stałem 30 minut. Co prawda złapałem stopa tylko do najbliższej stacji benzynowej, ale okazało się to zbawienne.
Chce ruszac z Krakowa stad to Chyzne.Przez Kudowe nie pojade w zadnym razie, jechalam tamtedy miesiac temu i skonczylo sie 'tragicznie'. Trzeba wziac poprawke na to ze jest zima ;)
gdybym jechal z Krakowa wystawilbym kartke na Chyzne, ewentualnie podwojna kartka Chyzne/Budapest.
A bedac juz na granicy w Chyzne kartka Budapest lub Hungary.
I napewno cos predzej czy pozniej sie zatrzyma, duzo Polakow jezdzi w tamta strone ta trasa przez Chyzne wiec bedzie dobrze :)