Witam,
wybieram się na Prypeć, chcę zobaczyc miasto zanim skończą sarkofag. Zamierzam dojechać do Kijowa i dalej jechać pociągiem lub autobusem. Mam tez kilka pytań:
-Jakie przejście graniczne najlepiej wybrać?
-Jak kształtują sie ceny za nocleg w tamtych regionach?
-Czy możliwe jest dostanie sie do zony samemu, bez przewodnika itd?
-Czy trzeba posiadać jakieś specjalne uprawnienia lub sprzęt (licznik gaigera itd) żeby wejść na teren miasta?
-Jakieś inne uwagi?
Pozdrawiam.
Hmmm zobacz w necie jest wiele relacji w wypadów do Prypecia... Moim zdaniem nie trzeba posiadać licznika, ale warto, chodzi o to, aby nie wejść hmm za daleko, ze tak powiem.
Chyba nie ma przewodnikow, ale teren jest strzezony przez wojsko, wiem, ze sa jakies bramki czy coś... Chyba kontrolują stopien czyjegoś napromieniowania, albo czy ktoś nie wynosi czegoś... Wiem, że jest wiele fot z Prypecia jako eskapady do opuszczonego miejsca, i te foty sa tak zrobione, ze wykluczają obecność kogoś kto łazi za tobą... Zresztą to miasto nadal jest skażonei wątpię czy tam pracują na stały jacyś przewodnicy.