Forum dla autostopowiczów »
Na każdy temat
Kategoryzacja kierowców :)
Witam...Autostopem od lat 9:)
jak na moje oko brakuje jednej baaardzo dla mnie waznej kategorii ale Anya jesli znaki na niebie nie klamia jest kobieta wiec nie koniecznie musiala o niej pomyslec...
"o rany! myslalem ze to kobieta!!"
kiedys wlosy za ramiona, teraz dready do ramion...na drodze jak znalazl:):)
pozdrawiam
a może "a nuż mi się przydasz?".
do tej kategorii zaliczam prawnika, który umawia się na spotkanie w sprawie rozwodu ze zdesperowaną nieszczęśliwą żoną (jechałyśmy razem kawałek) i pana od sprzedaży typu multi-level (coś a la amway), dostrzegającego w autostopowiczu materiał na akwizytora.
"a nuż mi się przydasz?"
po to nas zabieraja - by nie zasnac
hehe ja dorzucam jeszcze:
1) krawaciarze - "mam zajebista furę, a wy brudasy stojcie na poboczu! hehehehe! cieniasy!"
2) radio wolna europa - "z cyklu wesołe opowieści tirowca" opowiadania i monologii - ciekawe historie z zycia wzięte
3) siostry zakonne ktore nigdy sie nie zatrzymują :P
4)"śpijcie, śpijcie a jak dojedziemy do Was obudzę" - czyli nie ma potrzeby meczyc sie rozmową - jedziemy na luzie
-------------------
a tak na marginesie najbardziej wkurzajacy sa kierowcy typu " co mi zrobisz jak mnie zlapiesz"
-------- pozdrowki
Dodałbym kategorię: znajomi. Co dziesiąty okazuję sie być bratem wujka kuzynki dziewczyny lub coś koło tego.
Ja bym dodał Bogobojne babcie....czyli cos w stylu piratow drogowych 160km/h na zakretach....mowiacych (z rozańcem w ręku i radiem Maryja w odbiorniku)...."jak Bóg pozwoli to dojedziemy za 30min"
To może jeszcze jedna kategoria z życia wzięta:
"maniak komórkowy"
Przez kilka godzin potrafi non stop gadać przez telefon, nie odezwać się do ciebie w ogóle, nawet "dzieńdobry" , "dowidzenia" (bo cały czas pluje do tego telefonu).
Witam!
Przeczytałem wasze wypowiedzi i uważam, że jesteście strasznie niesprawiedliwi. Nie chodzi mi tutaj o emerytów i paru innych, ale jeśli sami zabierając się "na stopa" nie umiecie podtrzymać rozmowy i po prostu być sobą, to nie dziwcie się kierowcom, że was przestrzegają, wypytują o różne rzeczy i waszym zdaniem są strasznie ciekawscy...
Ja sam jeżdżę po całej Europie i czasami przez cały tydzień nie mam okazji z nikim porozmawiać w "naszym języku". Natomiast jeśli z kimś się spotkam, wręcz mam nawet za mało czasu na rozmowę i lubię porozmawiać. Czy waszym zdaniem to jest takie złe? Każdy człowiek jest inny i powinnicie przyjmować go takim jaki jest, a nie krytykować i oceniać. Jak byście się czuli, gdyby ktoś zrobił "kategoryzację autostopowiczów" z której wynikałoby, że jesteście nijacy i nie macie nic do zaoferowania? Oczywiście mam na myśli, jako towarzysze podróży?
nickoledeon =]
nie traktuj tego tak poważnie.. może nie będę wypowiadał się za wszystkich, ale dla mnie to takie żarty.. zabawa w przypisywanie cech.. jestem równie otwarty na odbicie piłeczki i zrobienie "kategoryzacji autostopowiczów"
sam pewnie spotkałeś nie jednego osobliwego człowieka ale kto od razu mówi, że rozmawianie z kierowcami jest złe..albo rozmowy na temat kierowców mają na celu od razu wyśmiewanie.. ja bym tego tak nie interpretował... dla mnie to dzielenie się doświadczeniami :) .. na luzie man ;P
poza tym - prawda oczywista - niezależnie czy jesteś kierowcą czy autostopowiczem.. tak jak wszędzie w życiu.. spotykasz przypadkowe osoby i nie zawsze gadka klei się znakomicie.. czasami po prostu nie.. charakter nie podchodzi.. inny świat.. inna mentalność.. inne korzenie.. itd.. wiesz... (?) ... wg mnie nawet to nie świadczy o tym czy ktoś jest nudny czy nie.. z jedną osobą zrozumiesz się bez słów a z inna wymienisz tylko zdanie na temat pogody i posłuchasz radia.. różnie bywa.. pomijając zupełnie takie sytuacje gdy ktoś Cię zabiera ale właściwe nie ma ochoty na rozmowę :) /kiepski dzień czy coś/ ..tak po prostu.. po prostu tak normalnie.