Forum dla autostopowiczów »
Dyskusje i pytania
autostopem po szwecji i norwegii
witam wszystkich!
w te wakacje dopiero rozpocznę swoją przygodę z samotnymi podróżami, od kilku lat marzy mi się podróż do skandynawii i to właśnie teraz mam zamiar uczynić. czy Wy, doświadczeni autostopowicze, moglibyście podzielić się ze mną swoimi wrażeniami z podróży autostopem po szwecji i norwegii? czy łatwo złapać tam kierowcę? będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi!
doświadczonym to nie jestem ale coś tam mogę powiedzieć.W Norwegii podróżuje się dobrze szczególnie zabierają turyści których tam nie brakuje szczególnie latem . Nie wiem jak inni ale ja odczułem ogromną przepaść w Szwecji katastrofalnie się łapało stopa pomimo że byłem na idealnym miejscu wjazd na autostradę samochody wolno jadą ogrom miejsca do zatrzymania się pomimo tego stałem 4 godziny natomiast teraz świeżo wróciłem ze Szwecji i łapałem zimą przy -10 C z Nykopoing do Sztokholmu i z powrotem całkiem sprawnie poszło .
w dużej mierze kwestia szczęścia myślę
Norwegia - rewelacja
Szwecja - katastrofa*, licz głównie na turystów.
*w moim słowniku katastrofa to jak muszę czekać średnio dłużej niż 2h
W Szwecji jezdzilo mi sie rewelacujnie, wprawdzie tylko na trasie Nykoping-Norrkoping-Stockholm-Nykoping, ale wrazenia i tak bardzo pozytywne. Lepiej ze znakiem, kierowcy mowili, ze zatrzymywali sie wiedzac, ze jada w to samo miejsce. Ludzie podchodza do lapania stopa w bardzo przyjazny sposob, jedna kobieta powiedziala mi, ze dla kobiet lapiacych stopa robi wyjatek i zabiera, innym razem zatrzymal sie kierowca z malym dzieckiem, ale jechal niedaleko, odmowilam, ale i tak powiedzial, ze mam na siebie uwazac. Czas lapania stopa - od 1 do ~15 minut.
Jechal ktos moze na stopa z glownego lotniska w Oslo do samego Oslo?
Oj ja okrązyłem bałtyk wiec byłem z wymienionych przez Ciebie tylko w Szwecji. Jechałem az z szczytu bałtyku czyli przejście w Haprandzie do Sztokholmu a potem do Helsinborgu. Ogólnie to nieraz trzeba długo postac ale jak juz jedziesz do b daleko. Ja miałem raz 500km jednym TiRem drugi raz 320 osobówką. Policja zatrzymuje na autostradach ale nie ma sie czym przjować bo jest tak super miła ze zawodzi bez niczego pod najbliższa stacje beznynową.
co do Oslo to akurat tez byłem z Ryanair 2 tyg temu za 70zł w dwie strony i stopa z Rygge lotniska (66km od Oslo) złapaliśmy w 2min chyba i to 4 osoby wziął kierowca od razu po same centrum :D Stolicy jednakże w ogole nie polecam jest bardzo mało ciekawa.
Pozdr.
Derdol
odświeżę wątek, ponieważ mam inną opinię - moje (skromne) doświadczenia z norwegami nie są miłe. O ile z lotniska do Oslo można się dostać bez większego problemu, to w drugą stronę już jest ciężko. A wśród osób które mi w norwegii pomogły nie było ani jednego norwega, ale może tak akurat trafiłem...
Akurat tak trafiłeś. Poza tym Oslo to najgorsze i najbrzydsze miejsce w Norwegii więc jeśli byłeś tylko tam, to Norwegii nie widziałeś :).
święte słowa ...
najlepiej mi się jeździło przez Norweską dzicz