Forum dla autostopowiczów »
Po Europie
Jak to w końcu jest z tą Italią?
Witam :)
Mam na imię Anka i to mój pierwszy post na tym forum. Wraz z mężem chcemy wybrać się w tym roku do Włoch autostopem. Jakieś doświadczenie już mamy, ale tylko po Polsce. Czytam i czytam przeróżne wątki dotyczące podróży do Włoch autostopem i już sama się pogubiłam. Czy to naprawdę tak strasznie wygląda w tym kraju? Nasi rodzice nam odradzają taki typ podróży w tą stronę, myślałam, że znajdę jakieś dobre argumenty u Was, ale też słyszę o niechęci Włochów do autostopowiczów, częstych kontrolach policji i małej możliwości rozbicia się na dziko. Aha, no i zaznaczę, że chceliśmy się raczej powłóczyć po wybrzeżu, mniejszych nadmorskich miejscowościach.Czy to możliwe? Posty na ten temat są lekko przeterminowane, więc macie może jakieś świeższe, pozytywnie nastrajające doświadczenia?? Czy radzicie zmienić kierunek podróży?
Problem z Włochami jest taki, że nie idzie się dogadać po angielsku. Z włoską policją też jest problem, bo jest strasznie czepialska. A to nie możesz stać tu, a to nie możesz stać tam ale generalnie im bardziej na południe tym większy luz.
Omijaj Salerno.
Na Sycylii autostop to poezja.
A ja mam zupełnie inne doświadczenia.
We Włoszech stopowało mi się świetnie. Nie łapaliśmy dłużej niż pół godziny. Włosi są bardzo sympatyczni, z angielskim też nie było większego problemu, bo z ich gestykulacją, można się dogadać nawet nie znając żadnego języka ;). W ciągu dwóch dni przejeżdżania przez Włochy jeden gość zaproponował nocleg w swoim domu, dwóch dało nam kasę, łącznie 30 euro, a jeden nie mówiący w ogóle po angielsku, postawił nam na stacji kawę i posiłek. Wspomnienia są bardzo dobre, jednak muszę zaznaczyć, że to był czas przed i po beatyfikacji JPII. Mimo, że Polaków było mnóstwo na tej trasie, brali nas sami Włosi. Generalnie, polecam ;)
Dzięki za odzew :)
A zakaz autostopów? Bo też spotkałam się z różnymi wersjami - jedna jest taka, że nie można wcale, a druga (bardziej logiczna), ze nie można oczywiście tylko na autostradach.
Ja nie rozumiem w ogóle skąd jakaś taka obsesja na punkcie zakazu autostopu wśród wielu ludzi, która skutkuje jakimiś mitami o nielegalnym stopie.
Jak nielegalne może być stanie przy drodze i machanie ręką? Kto wam udowodni czy po prostu staliście czy łapaliście? Nie ma zdefiniowanego prawnie pojęcia "autostop". W związku z tym nielegalne może być tylko stanie przy drodze, czy na drodze, tam gdzie nie wolno, np. na autostradach etc. Ale to w każdym kraju.
Stanie taki jeden na autostradzie we Włoszech, policja da mu mandat, a potem przyjeżdża do Polski i mówi, że dostał za autostop, bo jest nielegalny.
A to, że akurat o Włoszech się tak często mówi, to może dlatego, że tamtejsza Policja lubi się czepiać. Powodzenia! :)
Włochy to też chyba jedyny kraj, w którym przed wjazdem na autostradę jest znak "NO autostop". Stąd może te mity o zakazie stopowania.
A jeśli chodzi o zakaz autostopu w ogóle, to taki obowiązuje w... San Marino. Poważnie. Policja mnie tam zgarnęła po 15 minutach i powiedziała, że muszę wyjść poza granice republiki żeby łapać stopa. Ale żadnego mandatu nic, tylko uprzejmie "przegonili".
jako ciekawostke dodam, ze w chorwacji rowniez wystepuja takie znaki przed autostrada:)
mnie tam ostro młociny patrole policji we Wloszech
Dzięki bardzo:)
W ramach wkręcania się w autostopa odbyliśmy krótciutką trasę Lublin-Wawa-Leszno i tylko nam to przypomniało jak fajna to sprawa!
Mam jeszcze pytanie do tych, którzy podróżowali po Włoszech: czy jeżdźiliście może po zachodnim wybrzeżu? bo tam właśnie chcielibyśmy m. in. pojechać. Trasą mniej więcej taką:
Wenecja-Bolonia-Livorno i stąd zachodnim wybrzeżem do Rzymu a dalej to już się zobaczy. Już nie mogę się doczekać :)))
W tamtym roku byliśmy dużą grupą 10osób (łapaliśmy po dwie) I jest to najgorszy z krajów do łapania stopa. Podróż do Włoch przebiegała bez problemu (max 20minut czekania) ale włochy są kiepskie. "This is Italy"-jak odpowiedział pan policjant mojemu bratu wypisując mu 50 euro mandatu za łapanie stopa.. Na pewno włoski autostop jest bardziej męczący. Jednak nie znaczy to że się nie da. Jeżeli chcesz jechać wybrzeżem, polecam zacząć od plaży w Isoli (Słowenia) Jest przed samymi Włochami. Spokojnie można spać na plaży, są darmowe prysznice. Z racji tego że to strefa przygraniczna wszelkie znaki drogowe są po słoweńsku i włosku. Stąd już tylko jeden dzień drogi do Wenecji (gdzie można spokojnie spać na dworcu, wraz z innymi turystami).
co to znaczy "mandat za łapanie stopa"? tak po prostu za łapanie?
czy przypadkiem nie miało to być "za łapanie stopa na autostradzie" ???
o masz.
no właśnie - może to za łapania na autostradzie? (co w końcu byłoby jakoś uzasadnione)
i jak to wyglądało? nie dało się jakoś ugodowo załatwić czy brat nie ma do tego smykałki?
Pisząc o wybrzeżu - miałam na myśli zachodnie, ale dzięki za info.
mam małego stracha z tą policją ;/
aj sie przejmujesz :) tyle ludzi zjezdzilo wlochy na stopa ... dasz rade i bedzie dobrze
Sorry bo trochę paniki wprowadziłem. Oczywiście chodziło o autostradę. W na innych drogach policja nas mijała. Po prostu mieli pecha. Poprzedni kierowca był jakiś dziwny i zostawił ich na autostradzie w miejscu, gdzie nie było żadnej stacji ani nic. Policja początkowo chciała 100E za osobę ale w końcu zmniejszyli do 50E. Na normalnych drogach policja nawet na Ciebie nie spojrzy..
Jeżeli planujesz spać na plażach dobrze dowiedzieć się gdzie są plaże miejskie bo duża część plaż jest ogrodzona przez hotele.
Trzeba sie przekonac na wlasnej skorze :-] grunt to nie dac sie wysadzic na autostradzie! wyjezdzamy ok 10 lipca, damy znac jak poszlo :-] jak bede miala jakies pytania natury organizacyjno-drogowej to bede pisac tutaj ;) dzieki za wszystkie podpowiedzi!