Generalnie mamy dwa rodzaje śpiworów.
Z wypełnieniem syntetycznym i naturalnym (puch).
Syntetyki są tańsze, większe i cięższe niż ich odpowiedniki puchowe o tych samych właściwościach termicznych.
Syntetyki podobno po zamoknięciu dalej działają a puchowe tracą swoje właściwości izolacyjne (choć producenci starają się ostatnimi czasy impregnować puch).
Dobrze jest gdy śpiwór ma wnętrze zamieszczone w kilku/kilkunastu komorach. Tak aby materiał izolacyjny był rozmieszczony równomiernie i się nie przesuwał (teraz to już chyba standard).
Mumia lepsza od koperty, bo masz mniej powietrza do ogrzania i głowa jest chroniona kapturem przed utratą ciepła.
Tyle chyba można wyczytać z pierwszej lepszej ulotki w byle sklepie.
Kilka ciekawostek. To jak odczuwamy ciepło w śpiworze jest zależne od kilku czynników.
- Kobiety potrzebują "cieplejszego" śpiworka bo gorzej odbierają temperaturę. Zwykle informacje o temperaturze komfortu odnoszą się jednak do płci brzydkiej. Gdy chłop w /komfort +10/ będzie spał dobrze przy plus 10 stopniach, to dziewczynie w takim śpiworku może być chłodno.
- Ogromnie ważna jest izolacja od podłoża. Liczona raczej w centymetrach (ilości powietrza) niż w kolorze magicznego materiału. Lepiej targać grubą karimatę niż alu matę, folię NRC czy jeszcze inne wynalazki. W supermarketach sprzedają czasem karimaty które chyba mają coś wspólnego z podkładami pod panele podłogowe.
- Dobrze jest schronić się od wiatru/deszczu itp. Choćby minimalny był wiatr to regularnie nas wychładza przez śpiwór.
- Jeżeli jesteśmy zmęczeni, głodni, chorzy to nasze wymagania co do komfortu cieplnego rosną. Zatem lepiej jeść kolację jak jej nie jeść.
- Składając śpiwór do pokrowca zwijając go zawsze w ten sposób sami tworzymy prześwity w wypełnieniu śpiwora. To tak jak ciągłe zaginanie jakiegoś materiału w tym samym miejscu. Męczy się aż w końcu przerywa. Śpiwór dobrze jest po prostu wgniatać jak leci.
- WAŻNE. Gdy nie wozimy śpiwora to dobrze jest go przechowywać rozłożonego! Śpiwory izolują nas dzięki powietrzu jakie są w stanie w sobie zgromadzić. Gdy śpiwór leży przez cały rok zgnieciony to jego sprężystość się pogarsza i z roku na rok działa coraz gorzej. To tak jakby zimowa pościel była gnieciona i po roku z zimowej stała się letnią.
- Dobrze jest wypompować powietrze ze śpiworka od razu przed naszym wskoczeniem do środka. Wtedy śpiwór nabierze ciepłego powietrza od nas a nie tylko zimnego z zewnątrz. Gdy śpiworek leży cały dzień w namiocie to przed snem należy go upchać do pokrowca, wyciągnąć i wskoczyć do środka.
Podsumowując. Gdyby było mnie stać to bym kupił śpiwór puchowy i dbał o niego jak tylko potrafił.
Na przykład taki:
http://www.yeti.com.pl/pl/rejestracja/deta...
Mały i lekki z temp. komfortową 0 stopni.