Forum dla autostopowiczów »
Dyskusje i pytania
Pierwsze podróż (potrzebna szybka porada niedługo wyjazd)
Pierwszy post więc witam wszystkich :)
Do podróży zawrze mnie ciągnęło, a może nie tyle do podróży a do poczucia wolno...[Tutaj się rozpisałem na sprawy nie istotne a post jest i tak za długi]... Postanowiłem, jadę na stopa po Polsce jeszcze w te wakacje. Tylko mam już nie wiele czasu. Najlepiej jak będę 5 dni do 7 góra od 16 sierpnia. Zawsze marzyłem o górach i nigdy tam nie byłem. Ale mam mało czasu poza tym pierwsza i samotna(raczej mi to nie będzie przeszkadzać) podróż więc stwierdziłem że za daleko (z Białegostoku do Bieszczad od 550 do ponad 600 km) i pojadę bliżej czyli na mazury ale z kolei na mazury z Białegostoku to żadne wyzwanie. Jesteście doświadczeni więc może mi doradzicie, wybrać coś łatwego na początek czy postawić poprzeczkę wyżej i zobaczyć wymarzone góry? Z jednej strony trochę się waham przed górami ale z drugiej strony czy nie oto tu chodzi żeby nie bać się sięgać po marzenia i uwierzyć w siebie? Przecież jak będzie naprawdę źle to przejdę na druga stronę ulicy i wracam.
Drugi problem to namiot. Wiadomo w Polsce taka pogoda teraz że może padać więc namiot warto mieć ale czasem pewnie będzie problem ze znalezieniem miejsca. Poza tym mam namiot 4 osobowy czyli duży i ciężki. Szukam po znajomych jak najmniejszego do pożyczenia ale narazie nie znalazłem. Więc doradźcie: Nie brać wcale? Brać jakikolwiek? Brać tylko jak znajdę mniejszy?
Z jedzenia biorę chleb pełno ziarnisty(bardziej syty)owsiankę i musli(wysoko węglowodanowe czyli dużo energii dają) zupek chinskich tylko kilka(bo tylko w barach obok stacji będę mógł wrzątkiem zalać). Ale co polecacie do chleba? Bo konserwy odpadają, moim zdaniem w puszce to zbędny ciężar a jak otworze i nie zjem to do wyrzucenia bo nie zamknę. I myślałem żeby zacząć podróż z jedzeniem na 2/3 dni i w podróży stale mieć zapas na jeden dzień żeby gdyby akurat jednego dnia nie zahaczył o sklep to miał co jeść. Bo dodam że w nie chcę robić postoi w miastach a na stacjach zawrze drogo chyba jest.
To chyba na tyle, trochę się rozpisałem. Poradźcie mi na podstawie waszego doświadczenia.
I może czyta to ktoś z Białego kto ma mały namiot pożyczyć?:P Był bym bardzo wdzięczny.
Jak dla mnie obie opcje są równie dobre - ja stopowanie rozpocząłem będąc rzuconym na głęboką wodę (trójmiasto-Magdeburg) i specjalnie nie żałuję - Tobie też się uda. z namiotem i jedzeniem niestety nie pomogę, mogę za to trzymać kciuki i życzyć powodzenia na wyprawie. tylko uważaj - autostop uzależnia.
Hej, ja też do czasu tamtej wycieczki nigdy nie byłem na południu Polski.
Miałem podobne założenia jak Ty, tylko że jechałem z Warszawy, jednak tak naprawdę pojechałem na totalnym spontanie czyli bez planów, specjalnie bez żarcia i bez namiotu. Spałem w tanich schroniskach z zajebistą alternatywą jaką jest nieograniczony prysznic. Żeby jednak nie było, że jestem burżujem to oczywiście zaliczyłem parę noclegów na dworcu albo pod niebem :)
Było warto... GO! :)
Namiot brać, jedzenie brać (konserwe można zawsze zamknąć), weź majtki i skarpetki na zmianę, a jeżeli piszesz o takich rzeczach na forum, to zastanów się, czy warto w ogóle gdziekolwiek się wybierać, a nie lepiej tylko pooglądać film na diskawery.
Nie kombinuje, tylko jedź!
im więcej pytań tym więcej niewiadomych :D
Nie ma to jak na własnej skórze sprawdzić w praktyce
jak się spodoba do bliska droga do nałogu :D
Nie bierz nic, prócz głowy. Albo i ją zostaw, bo jeszcze przypadkiem zgubisz ;)
es0ptron- racja! Autostop uzależnia.