Cześć!
Chce sie wybrać stopem po Polsce myslę iż gdzieś nad morze ( jestem z Krakowa ). Podsuńcie mi swoje uwagi i wskazówki niedoswiadczonemu koledze :)
Co warto zabrać z takich rzeczy o których mógłbym nie pomysleć, ile pieniedzy ( myślę o 2-3 tyg ), co jeść by wyszło jak najtaniej i gdzie spać. Nie wiem czy nie wezme namiotu. Wyjazd chce zrobić jak najmniejszym kosztem, ale oczywiście forma Ber Grylsa odpada:P
HELP!
"co jeść by wyszło jak najtaniej"
Gruszki i jabłka, których o tej porze roku jest mnóstwo i są już w zupełności dojrzałe, ale nie za dużo, bo Cię przeczyści od nadmiaru błonnika. Przegryź od czasu do czasu bułką z biedronki. Zupki, konserwy, pasztety, serki... ogólnie wszystko raczej z "najtańszej półki" i najgorszej jakości jeśli ktoś nie chce wydawać zbyt dużo pieniędzy. Jak potrafisz rozpalić ognisko, ugotować ryż i usmażyć na nim jajko, to dasz rade. A jak potrafisz złowić rybę, to już w ogóle. Nie wiem czy to już podchodzi pod Bear Gryllsa? ;)
Zawsze możesz też liczyć na niektórych ludzi.
"Co warto zabrać z takich rzeczy o których mógłbym nie pomysleć."
Coś dobrego na komary, jeśli bluzganie na te stworzenia nie jest twoim hobby i nie chcesz psuć sobie wyjazdu.
"gdzie spać. Nie wiem czy nie wezme namiotu"
Bierz namiot, mały i lekki, może być bez tropiku, ale zamiast niego weź dwie folie malarskie lub coś odrobine odporniejszego, czym można by było go przykryć na czas deszczu. Taki namiot się przydaje choćby na wyżej wymienione komary, deszcz czy wilgoć, który mimo tego, że jest zrobiony ze zwykłego materiału potrafi nieco zminimalizować skutki osadzania się na nas wieczorno-porannej rosy. Namiot najlepiej tani, którego w razie czego nie będzie żal i nie będziesz musiał za każdym razem dokładnie obsychać.
Było tutaj kilka podobnych wątków i dużo odpowiedzi.