Forum dla autostopowiczów »
Po Europie
Anglia- Maroko
Siemacie. Będę koło sylwestra jechał z Anglii do Maroko, a może nawet kawałek dalej. Aczkolwiek chciałem prosić o jakieś ogólne uwagi na temat Francji, i Hiszpanii, jak ktoś może rzucić coś w stylu "Pamiętaj żaden Hiszpan się nie zatrzyma, jak będziesz mieć czerwone rękawiczki", albo coś w tym stylu, to będę wdzięczny;)
Jesli nie upierasz sie przy stopie to Ryan mial ostatnio smiesznie tanie polaczenia miedzy hiszpania a marokiem, ok 50 pln a moze i mniej kosztowal bilet. W hiszpanii jezdzi sie ciezko i wydaje mi sie, ze ze patrzac od strony finansow lepiej wyjdziesz na locie z madrytu niz jezdzie stopem (bo jakas woda+bulka+frytki+batonik+bilety komunikacji miejskiej dadza Ci wyzsza kwote niz te 50 pln.
Co do stopa to mam bardzo zle doswiadczenia, szczegolnie na polnocy i sezonie nie-turystycznym, radze sie tam nie zapuszczac nie majac duzej ilosci czasu w zapasie.
Zdecydowanie zgodzę się z Klaudyna.
Jeśli chodzi o lot to wychodzi to taniej niż prom, nawet w zimie. Ceny promu zmieniają się w zależności od pory roku.
Odradzam Casablance... (jesli masz w planach)
ja we wrześniu leciałam Madryt-Tanger, Marrakesz-Madryt za 70zł w obie strony : ) teraz niestety widzę że nie ma już takich okazji :/ w razie czego easyjet też lata do Maroka bardzo tanio z Anglii.Francja to chyba jak dla mnie najgorszy kraj na stopa, Hiszpania zaraz po niej.. dlatego też doradzam jednak samolot.Maroko oczywiście bajka ^^