Forum dla autostopowiczów »
Po świecie
Chce być wolny...
Mam 21 lat mam na imie Lech
Myślałem o tym od dawna ,wreszcie zdecydowałem ruszam w świat ...gdzie? przed siebie .Może to wydać sie dla was dziwne ale ja che sie Rzucic w ten wir świata przezyc coś .Znudziła mnie już ta monotaonia życia: praca , studia ,dom i tak na okrągło...Chce zyć chwilą być obywatelem świata .Chce zobaczyć na co mnie stać czy sobie poradze ...Kiedy ruszam jak najszybciej za jakiś tydzien góra dwa chce spłacić długi ,pozałatwiąć wszystko.Chce mieć od nowa czystą karte papieru by móc na niej pisać... nowy rozdział w życiu ,czy lepszy to sie okaże...Nie biore ze sobą zadnych pieniedzy troche ciuchów i jedzenia tak ,na początek.Moim pierwszym celem jest nasze morze a dalej sie okaże,kiedy wróce moze za tydzien może za rok może wcale...Zobaczymy czym mnie los obdaży .Jeśli ktoś chce sie zabrać ze mną zapraszam ...
Życie jest jak pudełko czekoladek...
Zycze powodzenia i gratuluje odwagi.
Tez chciałam zrobic cos podobnego ale chyba jednak odwagi to mi niemozna pozazdroscić.
Ja też o tym marzę, niestety zdrowie mi nie pozwala aby zostać żulem-podróżnikiem ;)
oj biedactwo zamało sobie uzywasz prawdopodobnie to i zdrowie nie te :D:D:D:D:D
Mażenie piękne, ale po roku możesz nie miec do czego wracac, taka sprawa zmusza do długiego namysłu, ale skoro sie wybierasz, to znaczy ze wiesz co robisz, ja ci życzę powodzenia z Całego serca,
PS> jak byś przejeżdzał przez Białystok, to wcześniej spójrz na mój porofil, jak chcesz się odezwij na mail lub gg,
jakze piekna idea...
tylko wielce naiwna
na wszytko przyjdzie czas, warto miec do czego wracac
papier ukonczenia jakichkolwiek studiow nie zawadzi,
do tego znajomosc jezykow obcych
i ogolne zadbanie o kondycje
poza tym pora: jesien/zima hmm?
zalezy jaki kierunek obierzez, ale ogolem to najgorszy czas na podrozowanie na dziko
Lech, przemysl to dobrze
spontan jest dobry tylko w lozku a i to nie zawsze;)
A ja tam mam czasem takie napady biore plecak ( nie ważne czy zima czy lato ,pada ,świeci słońce ) i robie wypad przeważnie 3 dni ale to wystarcza żeby sie uspokoić.POZDRAWIAM.
tylko jest roznica miedzy 3dniami a reszta zycia:)
wiesz co.. myslalem o czyms takim. jestem w Twoim wieku i korzystajac z odrobiny wakacji postanowilem sprawdzic swoj zamysl. niestety to juz nie sa czasy gdy mozna wziasc tobolek i isc ot tak. jechac chcesz bez kasy. to co - kradniesz, sepisz, polujesz na golebie, czy nie jesz? bo jesli chodzi o lapanie pracy co chwile na nowym terenie, to to jest.. srednio wykonalne tak naprawde. dwa - samozaparcie. ile wytrzymasz nocy na wolnym powietrzu? moze bierzesz namiot? jesli tak - dodatkowy tobol, ktorego trzeba pilnowac itd..
i to tylko dwa punkty do przemyslenia. jest ich znacznie wiecej, sam pewnie dobrze wiesz.
polecam wyprawe z niczym, bo pomaga odszukac siebie. ale milo jest moc nareszcie zjesc cos konkretnego i wyspac sie we wlasnym lozku. masz jeszcze sierpien wrzesien [chybe, ze jak ja - poprawki :p ] poprobuj.
siema witam ja o tym marze narazie spłacam długi według społeczenstwa i kraju hce też mieć czystą kartke paieru.mam zamiar wyruszyć w 2009 narazie muszę spłacić raty i być czysty niebiore ze sobą kasy tylko tak jak poprzednik rohę żarciai ciuhy jakąmś wetke i nóż i bede wyruszał w świat morze też los się do mnie uśmiechnie jak ktoś chce morze się ze mną wybrać pozdrawiam talar. denerwuje mnie monotonność rzycia ciągle praca i dom i tak w kułko nic ciewago morze jak bęnde podrózowal to moje życie nie bęndzie takie monotonne