W poniedziałek, gdy wracałem z Sudetów zabrał mnie człowiek, który opowiadał mi, że na początku czerwca 1989 roku był w Pekinie. Ma zdjecia z Placu Niebiańskiego Spokoju na dzień przed masakrą. Nigdzie ich nie publikował. Poza tym opowiadał o podróży do Korei Północnej i swojej córce, która mieszka teraz w Kuala Lumpur. Szkoda tylko, że jechał 70 km/h.
juz jechalem i na workach z ziemniakami, w luksusowych samochodach, na przyczenie ciągnika ale raz zatrzymala mi sie ciężarówka z ładunkiem niebezpiecznym ( pomarańczowy kwardacik obrócony o 45stopni) koleś wiózl butle z gazami technicznymi, w sumie 24 tony zestaw, chodz ma zakaz dodatkowych osob w aucie to bylo bardzo ciekawie zatrzymal sie bo chcial zrobic dobry uczynek a mowil ze sie zwalnia z firmy jeszcze tego dnia bo mu nei płacą, wiec ma to w dupie czy nas zatrzymaja bo i tak na firme wszystko zwali, no i wyklinał strasznie na firme :) ale dojechalismy szczesliwie do wrocławia :)