Forum dla autostopowiczów »
Na każdy temat
Pytanie dt. wyglądu :-)
Mam pytanie ktore na pewno nie znalazlo sie nigdy na forum. Chodzi mi o kolor włosów. Chce zafarbować na czerwono(taką mam farbę) i chcę stopować w Niemczech Francji itp. Czy taki kolor włosów(i generalnie inny niż naturalny) może odstraszać kierowców? A może przyciągnie? Jest zaletą czy wadą co o tym myślicie?
No zależy... Ludzie moga być 'lekko w szoku' i źle podchodzić do takich rzeczy i poprostu Cie niewezmą. No też może to przyciagać ich uwagę. Ale ja bym raczej 'nie ryzykował' i nie farbował włosów, mysle ze to zły pomysł. Pozdrawiam.
No...ale czy ktos jeszcze moze cos napisac? Chce miec jakie takie rozeznanie a z jednej osoby to ciezko :-) Ale dzieki chociaz za jedna odpowiedz :D
napewno warto wygladac schludnie, nawet bedac maksymalnym powsinoga a jesli chodzi o wlosy to lepiej nie lapac z lysa glowa. pozdro
hm :) ja tak zupełnie osobiście nie kojarzę dobrze ludzi z kolorowymi włosami, a szczególnie nie uważam za stosowne farbowania włosów przez mężczyzn... poza tym myślę, ze przede wszystkim schludnie i (nazwijmy to) "normalnie" - po prostu trzeba wzbudzać zaufanie..
Szerze to wydaje mi się że cieszko będzie złapać stopa z czerwonymi włosami :) a poza tym ładnie Ci w naturalnym kolorze :)
Dziękuje dziękuje wszystkim:-) Już sie rozmyslilem. To byly tylko takie przymiarki, gdybanie, sprawdzenie. Ale widze ze wiekszosc(chyba jednak wszyscy mowia NIE) a sam tez dochodze do wniosku ze to bez sensu.
Dzięki :-)
Ja potrafię wyglądać SCHLUDNIE i OK nawet z zielonymi włosami:) Jeśli pasuje Ci taki kolor, to farbuj! Ja często farbuję, na czerwono zwykle. Może też robi na plus to, że jestem dziewczyną. Ale jeśli jeździsz w Niemczech, Francji nie powinno być problemów! Ja jeździłam po PL i Czechach z dziewczyną która miała fioletowe włosy. Zabierali nas bez problemu. Dużo trafiało się takich byłych punków, hipisów, kierowcy TIRa też się zatrzymywali, w Czechach w ogóle nie zwracali uwagi... inna mentalność?
Szkoda że tak późno, ale jako doświadczona w "ekstrawaganckim" jak na polskie realia imidżu mówię, że nie ma większych problemów... I włoski mam wycięte "szałowo" ;-) Kiedyś zawsze nosiłam czapkę i ukrywałam pod nią irokeza, teraz mam inną fryzurę, bardziej "dziewczęcą", a nadal ekstrawagancką i nie noszę czapki.
WEdlug mnie lepiej nie przesadzac z wygladem...Tu sie klania psychologia,im ktos wyglada na 'normalniejszego", tym wydaje sie mniej grozny i nie sprawia wrazenia potencjalnego agresora.Ale...warto sprobowac :)
Musze sie z wami nie zgodzić :) Od dluzszego czasu nosze irokeza i to nie taka prowizorke, tylko konkretnego :p
W kazdym razie ani troche nie przeszkodzilo mi to w podrozowaniu stopem. Mysle ze to moze nawet pomagac, bo jednak przyciaga wzrok ;)
Wydaje mi sie, ze w tej kwestii chyba nie ma zasady. Jeden kierowca wezmie takiego lobuza, a inny nie. I tyle ;)