Forum dla autostopowiczów »
Dyskusje i pytania
Czy sadzicie ze czerwonych samochodow nalezy sie obawiac?
czy sa jakies przesady autostopowe?
Ja w sumie nie mam przesądow ,ale nie zatrzymuje jak siedzi kobieta za kierownicą. Może to przesąd?
- to rzeczywiscie zabobon :)
przesądy.. hmmm ja nie mam, jedynie oceniam kierowcę jak mu źle z oczu patrzy nie wsiadam. Ale co do czerwonych samochodów to absolutnie nie należy się ich obawiać :) raz z wawy do bialego jechalam. Stalam z tabliczka B-stok, czerwony maluch sie zatrzymal (LOL) i okazalo się, że facet jedzie -naście km za Białystok do takiej dziury - a dokładnie tam właśnie się wybierałam :P no i 3 matry od mojego miejsca docelowego mnie wysadził :D
Podobno czerwone samochody są najszybsze :D a ze trzeba ich się obawiać to tego niesłyszałem.
A po co miec przesądy? Jechałem z kilkudziesięcioma kobietami i w kilkudziesięciu czerwonych samochodach. Na szczęście jeszcze nic mi się nie stało.
dobra
dzis po przejechaniu ok 200 km (pod dom) z bardzo rownym kierowca zobaczylem w lusterku ze samochod jest czerwony.
wiec cofam ten przesad.
ale rzeczywiscie czerwone sa szybkie.
ale najwieksze zaufanie mam do szarych.
Mnie ostatnio znad morza zabralo czerwone autko i bylo ok :) Postanowili (para ok 25l) troszke po polowie planowanej trasy zrobic sobie przerwe na obiadek, a my z kolezanka poszlismy sobie lapac dalej, ale ze miejsce bylo kiepskie to nie moglismy zlapac nic przez okolo 30minut, skonczyli jechali dalej i widzieli, ze nam nie idzie wiec nas zabrali znow...:)
Przejechalismy razem ponad 200km (Szczecin-Zielona Gora) i bylo w porzadku i na dodatek przejechali kawalek dalej zeby nas wysadzic w dobrym miejscu do lapania (my jechalismy do Wroclawia)...
Nie wiem skad ten przesad ;)
ja jechałem czerwonym duzym tirem kilka razy i naprawde było fajnie :D raz z wegrem a drugi raz polakiem :) jakos przesadąm nie wierze:) jak sie złapie stopa to trzeba jechac :D