A ja od 3 lat jeżdżę na stopa spędzić Sylwestra w jakimś europejskim mieście :) Zaczęło się od Pragi z koleżanką ze studiów - dystans Kraków - Praga zrobiłyśmy w 7 godzin!!! :] Potem był Londyn, bo akurat kumpela tam pracowała, więc zapewniała nocleg, a ostatni Sylwek - Wenecja, zupełnie przez przypadek, bo jechaliśmy gdzie indziej :) ale było fantastycznie. Jak ktoś chce, to zamieszczam linka do opisu i zdjęć z wyprawy :]
http://www.etmp.netstrefa.pl/index.php?page=show_galery&galery_id=58
Wiadomo, że zimą jeździ się gorzej, ale mimo to co roku po świętach zakładam na siebie 5 swetrów i ciepłe majty i wyruszam w trasę :) Bardzo lubię te sylwestrowe wyprawy, mają swój specyficzny urok.