Forum dla autostopowiczów »
Po świecie
stopem po wodach
mam pewną wizję ale nie za dużo jak na razie udało mi się znaleść porad jak załapać się na stopa na łódkę. Wszelkie rady, anegdoty :) i linki do stron mile widziane :)
Pisała o tym Kinga w swoich dziennikach podróży z Chopinem. Można je bez trudu odnaleźć w internecie pod hasłem "Kinga & Chopin". Pamiętam, że na pewno zatrzymywali łódki w dżungli amazońskiej, ale chyba tez na Missisipi i jeszcze gdzieś indziej.
złapaliśmy się któregoś lata na łódkę po nocy spędzonej nad jednym z mazurskich jezior "na dzikości". obok nas zakotwiczyli na noc również jacyś żaglówkarze, więc wieczorem było wesoło, a rano stwierdzili, że mogą podrzucić nas do Mikołajek bo na nogach daleko :)
a pamietacie stopowicza z
'nóża w wodzie'?
hmmm... jak złapać stopa na łódkę? oto propozyja...
MaTT złapał stopa przez Atlantyk ale jesi ktoś ma sił i energi zapas na całą noc to zachęcam do przeczytania relacji.... mnie aż się nogi rwą i kciuk unosi ku górze by cos zatrzymać....:]
http://www.odyssei.com/forum/index.php?sho...
a wogóleco wy na to? to się na zywa spontaniczny stop;)
no poczytalem poczytalem :) rewelacyjne przygody :)
Alison Muir Bennett "Poradnik jachtostopowicza"
to może być ciekawa pozycja jeżeli ktoś ma jakieś pojęcie o żeglarstwie i chciałby zwiedzić świat.
Odświeżam temat. Czy ktoś z was OSOBIŚCIE stopował po morzach albo oceanach? Chodzi mi o duże odległości, przykładowo z Europy do Afryki, Azji (jak pierwsi żeglarze;)) czy Ameryki Południowej?
Moze to nie byly wielkie odleglosci. Ale kiedys zagadalem z rybakami i dostalem sie z Moskenes do Bodo + - 70 km. Mam znajomego , ktory dostal sie tak samo na Spitsbergen