Forum dla autostopowiczów »
Po świecie
Maroko, Hiszpania ...LIPIEC 2008
Wie ktos jak z ich znajomoscia angielskiego?
Podejrzewam, ze kiepsko:/
W jakich terminach wyruszacie?
Moze udaloby sie zorganizowac jakies spotkanie?! :D
Ja i moja kompanka 29 lipca bedziemy na Gibraltarze.
A tak z ciekawosci...co marokanskie prawo mowi o hodowli, sprzedazy i konsumpcji marihuany?
powtórzę za przewodnikiem "Let's go":
rozdział HASZySz
"Najslynniejsze pola haszyszu na swiecie rozciagaja sie w Rif, regionie, ktorego nazwa przypadkiem rymuje sie z arabskim slowem "kif", oznaczajacym marihuane. Mimo, ze kif i haszysz (zwany takze "czekoladą") pali sie dosc otwarcie to wbrew pozorom proceder ten nie jest zalegalizowany."
..dalej czytamy ze obcokrajowcy sa pierwszymi podejrzanymi, potem znowu ze narkotyki sa bardzo nielegalne w maroko, ze mozna za jedno ziarenko odsiedziec nawet kilka lat i ze ambasada wtedy nawet nic nie moze pomoc. i czytamy tez że: czesto osoby ktore namawiaja na zakup są kapusiami policji - sprzedają, a potem wskazuja palcem, otrzymuja za to towarek z powrotem i jeszcze kase..przykre
no ale to takie historie z przewodnika..
Jareq, ich angielski słaby, oj słabiutki, ale nie uogólniam:) W większych miastach, w branży turystycznej, jest inaczej i nie ma problemu, ale ci z innych terenów mówią po francusku, no i arabsku oczywiście. Ale zawsze można porozumiewać się "na migi" - i nie narzekam, tak mi minęło tam kilka miesięcy autostopowych:)
Pozdrawiam:)
Ja bylem w Maroku w lipcu stopem koszt biletu promowego do Celty i Tangieru jest taki sam 40 euro prom plynie godzine
od jezyka migowego rece bola .
Ja wybieram sie w marcu , wiec doswiadczonych prosze o wskazowek wieksza ilosc .
Haszysz jest bardzo łatwo tam kupic :)