Forum dla autostopowiczów »
Po świecie
Po USA
Siema!
Mam Zamiar z kolegą pojeździć po północnej ameryce za rok ... moze ktos juz jezdził po USA ? mogłby coś poradzić powiedzeć jak było ?
podobno jest zakaz stopowania... podobno.:[
ohoo to pewna informacja ? może ktoś coś powiedzec na ten temat bardzo proszę ...
na pewno jest zakaz stopowania w Ameryce, nie pamiętam tylko czy w całej czy tylko w niektórych stanach, obstawiam to drugie :D kto czytał książkę Kingi i Chopina na pewno kojarzy fotkę,na której jest znak informujący o tym zakazie i oni łapiący przy nim stopa :D
dziki bardzo za odpowiedzi ... :) tylko jak ktoś orientuje się o tych zakazach gdze one moga wystąpywać to prosze o jakies szczegóły .
jakieś tematy o podobnej tematyce, co kolwiek ...
pozdrawiam
Z wikipedii:
"W niektórych miejscach na świecie jazda autostopem (ang. hitchhiking) jest zabroniona – ma to miejsce np. w wybranych stanach USA, gdzie zakaz może być całkowity lub też warunkowy (np. w pobliżu więzień)."
jedź i sprawdź. jak nie złapią to znaczy że się da;]
dziki... pojadę napewno ale za rok dopiero ;)
raczej wszedzie mozna probowac lapac dopoki cie policja nie zaczepi :)
Nie jest tak źle z tym stopowaniem po USA jak wszyscy mówią. Jeździłam tam trochę sama stopem i żyję. Najlepiej pytać kierowców o podwiezienie na travel islands albo na stacjach benzynowych - najbezpieczniej dla Ciebie i dla nich. Stojąc przy ulicy też nie jest tak strasznie z łapaniem - najdłużej czekałam pół godziny. Podobno faceci mają w USA gorzej z łapaniem stopa - tak wynika z opowieści moich kolegów Amerykanów, którzy próbowali a także z moich rozmów z kierowcami, którzy twierdzili, że nie zabralibyby faceta. Ale zawsze warto próbować.
Jezdzilam na stopa w te wakacje w Colorado, glownie w okolicach Rocky Mountain NP. Lapalo sie bez problemow, w sumie tak jak gdziekolwiek indziej, dobre miejsce, to jedziesz po 10 minutach, a jak droga, gdzie malo co przejezdza, to nieco dluzej. Ludzie fantastyczni, z paroma kierowcami mam kontakt do dzisiaj, zawsze byli bardzo ciekawi, by jak najwiecej sie o mnie dowiedziec, o Polsce, co robie w USA itd., sami tez dzielili wlasne historie. Wielu z nich jezdzilo w przeszlosci na stopa, mowili, ze nadal jest to dosc popularne, o "nielegalnosci" tego spososbu podrozowania czy deportacji za jazde na stopa (bo tez takie przestrogi slyszalam jeszcze w PL) nie ma mowy. Problem byl z wydostaniem sie z Denver, bo postraszyli mnie wiezieniem za prostytucje, nie mialam jak dostac sie na jakas ruchliwa on-ramp, wiec lapalam na zle oslawionej Colfax Avenue i skonczylo sie to powrotem do domu autobusem. Ale ogolnie nie ma sie czego przerazac! Good luck!