Forum dla autostopowiczów »
Na każdy temat
Mój pierwszy raz...
Ile mieliście lat, gdy po raz pierwszy odważyliście sie pojechać na stopa?
Ja miałem 15 (gówniarz, no nie? ). Był to rok 2002.
22 lata.Pierwszy raz w zeszłym roku :) Razem z kumpelką z liceum miałyśmy zamiar dotrzeć do Francji,do Paryża.To był impuls..jednego dnia pomysł wpadł nam do głowy,a skoro świt już stałyśmy na warszawskiej wylotówce na Poznań.Nasza wyprawa niestety trwala tylko 4 dni ale przygody które nas napotkały sprawiały,ze czułyśmy sie jak po 2tygodniowej wycieczce.Nie dotarłyśmy do Paryża,a jedynie do Berlina i sytuacja nas zmusiła do powrotu.Przygoda niesamowita.W tym roku znowu wyruszamy..jeszcze nie wiemy dokąd..ale najchętniej omijając Niemcy
Jeżdzić zacząłem w wieku 15 lat na krótkiej trasie z mojej miejscowości do Kalisza (17). Pierwsza wielka wyprawa to świerzy powrót przed dwoma dniami z Wilna a jestem w wieku poborowym (niepełne 19)
Ja mialam 8 lat jak mnie tata zabrał na moje pierwsze stopowe tournee po Polsce: Gdańsk -> Szczecin-> Poznań ->Wrocław ->Karpacz ->Tarnowskie Góry ->Kraków ->Zakopane -> Kazimierz Dolny ->Warszawa->Gdańsk.
Czasy na jeżdzenie byly zupełnie inne (1993 rok) i prawie nic już nie pamiętam, ale to własnie wtedy się zaraziłam :D
Potem kolejne podobne wakacje w wieku lat 9 i dłuuuga przerwa. Samodzielny (tzn ze znajomymi ale bez rodziców :P:P:P) podboj dróg zaczęłam jako świeżo upieczona 18-stka :D
W tej chwili, w wieku lat 20, mam na kącie ponad 11000 km.
Może to nie duzo jak na taki staż:P ale szykuje się Hiszpania więc licznik podskoczy :D:D:D:D:D:D:D
ja zaczęłąm w wieku 15 lat od miejscowych dróg. Poważniejsza wyprawa odbyła się 3 laa później, 2 dni po ukończeniu 18 roku zycia i była to trasa Ostrów Wlkp. - Sanok.
Ojej, to już 7 lat jeżdzę ;)
Aja pierwszy raz to miałem jakieś :D 15-16 lat i wybralem się na 3 dni
na bunkry do Międzyrzecza. Był to niezapomniany wyjazd 50km. jechaliśmy jakieś 3-4 godziny.
pierwszy raz pojechałam w I klasie liceum:)))..teraz jestem w trzeciej....i ciągle jeżdże i chce dalej:)))
potrzymywać trzeba piękną kulturę:)
Rok temu. Lat 22/23 (gubię sie :p ).I tez Niemcy wolałbym odpuścić. Przetrwałem tydzień, ale desz zaczął padać. Jednak o Niemcach zmieniłem zdanie (maiłem takie jak statystyczny Polak :/). Niemcy bardzo mili i w ogóle zajefajni. Najbardziej zdziwiła mnie para, która miała na oko po 60 lat, ciemn uliczka w Almstadt, godzina 23 a oni się zatrzymali i mnie podwieźli :)))) (a wygladaji strasznie nieufnie).
Po raz pierwszy jako piętnastolatek zacząłem dojeżdżać do szkoły (tylko 30 km). Mówiłem mamie że chcę pieniądze na bilet miesięczny, a brałem do kieszeni :)
Jakieś 3-4 lata temu 1st raz wybrałem się w dłuższą trase - na Mazowsze
16lat(rok temu)xD i to od razu na głęboką wode bo aż do holandii. nigdy nie zapomnę i będę opowiadać wnukom o tey podróży: > hyhy