Forum dla autostopowiczów »
Na każdy temat
Mój pierwszy raz...
widzę,że ja zaczynałam bardzo ... hmm.. delikatnie ;)."wprawy" w łapaniu nabierałam pokonując kilka razy w tygodniu trasę Nowy Dwór Gdański - Stegna :P, później cały pas nadmorski (w stronę Krynicy Morskiej), następnie coraz dalej na zachód :P. najdalej dotarłam stopem do Krakowa, startując z Elbląga :).wiem, że to malutko :). no i autostop stanowi główny środek mojej komunikacji :P- oszczędność :D :D. w te wakacje chce zwiedzić większe miasta w Polsce(plan w trakcie przygotowań :P ). może za rok zagranica ... ? :P
PS-zaczęłam jeździć w tamtym roku, w wieku 18 lat :)
Moja pierwsza dłuższa wyprawa autostopem zakończyła się dzisiaj(mam 17 lat)Wraz z kumpelą zamierzałyśmy dojechać z Żywca do Cieszyna na festiwal.Na odcinku Bielsko-Cieszyn zatrzymał się młody Czech.Okazało się,że jedzie do Pragi.W tym momencie podjełyśmy decyzję ze sporą dozą szaleństwa.Rezygnujemy z festiwalu, podbijamy stolicę Czech:)Facet musiał coś załatwić w centrum Cieszyna,więc umówiliśmy się na rynku.Niestety nie przyjechał. Nasza euforia szybko przemieniła się w rozgoryczenie.Później jednak po takich bardziej trzeźwych przemyśleniach stwierdziłyśmy,że i tak nie miałyśmy zbyt dużo czasu na upajanie się Pragą.Przygoda ta zainspirowała nas jednak do dalszych autostopowych podbojów.Ponieważ koncerty festiwalowe zaczynały się wieczorem ,postanowiłyśmy wybrać się gdzieś w okolice Cieszyna. Dojechałyśmy to Ostrawy i Frydka Mistka.Jechałyśmy z niezwykłe sympatycznymi Czechami i z gościem pochodzącym z Hiszpanii,który w tym dalekim dość kraju słyszał o naszych politykach.
Pierwszy raz - z mamą i siostrą na krótki dystans (autobus uciekł), gdy miałam parę lat. Później z koleżanką, gdy miałam 12, ale na tyle nie wyglądałam i się również nie przyznawałam ;-) A, trasa - z Grodkowa do Dzierżoniowa, tego samego dnia wróciłam.
hmm... pierwszy raz na stopa jechalam z mama ,a mialam jakies 5 lat (byla noc a pks uciekl...), a tak z wlasnej woli to kiedy mialam 17 lat na krotkiej trasie (13 km).
Z mam jezdzilem od urodzenia wlasciwie,ale tak sam...hmm...okolo 11 lat, pokonywalem trase ok 5 km w samych spodenkach i z recznikiem w kierunku plazy,przez jedne wakacje jezdzilem tak okolo kilkanacie razy.
Huhu..mój pierwszy raz? Jakieś 5-6 lat temu. Sytuacja nas zmusiła do stopa;) - okazało się, że w szalonej po imprezowej skarbonce (impreza urodzinowa na działce gdzieś z 2 godziny drogi od miejsca zamieszkania) zostało nam z 10 groszy..na 3 osoby, więc trza było kombinować:) Ja się ładnie uśmiechałam, a kumple wystawiali kciuki - czekaliśmy może z 10 minut. Podjechał koleś wypas jeepem i nas zabrał, bajka po prostu:) Mieliśmy fuksa!
Pierwszy raz? miałam jakieś 14 lat i nie miałam jak wrócić ze stajni. A pierwszy raz na dłuższą trasę 2lata temu z kumpelą nie miałyśmy za co wrócić po imprezie 200km od domu i trzeba było sobie jakoś radzić;P a miałyśmy przy sobie dosłownie 2pln.
Wszystko zaczęło się na początku liceum, jakieś 5 lat temu... Stop to była nasza alternatywa na ciekawsze spędzanie czasu niż siedzenie na lekcjach. Czasem mieliśmy w planach jakieś konkretne miejsce, a czasem jeździło się gdziekolwiek. Raz np. dojechałam na Słowacje:) Teraz ciągle preferuje ten sposób podróżowania, zawsze spotyka mnie coś zaskakującego, i można sporo zaoszczędzić ;]
hmm.. kilka razy lapało sie stopa na krótkie odległości.. a taki pierwszy dłuższy autostop to trasa 200 km-trowa Gliwice - Trzebnica (kolo wroclawia) róznymi bocznymi drogami gdzies przez opole, namysłow itp..
Początek troche nie miły ale potem 130 km/h i wyprzedzanie przy ulewie :)
Krótkietrasy (max 30 km) zaczełm jeżdzic w wieku 15 lat a pierwsza długa w wieku 17,5
Hmm ja miałam chyba 16 i od tego czasu jestem zakochana w tym sposobie podrózowania :) niestety ciezko zcasem znaleść kogos kto by ta pasje podzielał więc jakby ktos szukał towarzystwa na maly wypad to sie zgłaszam hehe :) doswiadczenia troche od czasu tej pierwszej wyprawy zdobyłam..Hiszpnia, Wlochy, Wegry, Czechy, Slowacja, Dania,Niemcy,Francja,Monako i ciagle brakuje bałkan, ukrainy i tych malych państewek na górze :P jakby cos to i jade :) jak tlyko do Polski wróce hehe pozdro!