Forum dla autostopowiczów »
Dyskusje i pytania
Samotna podroz
Witam :) Mam 19 lat jestem z lublina ,jestem w trakcie najdluzszysz wakacji w swoim zyciu ... Zajaralo mnie bardzo to forum czytam wszystkie nowe watki od dawna ,skonczylo sie to tak ze w koncu sam zdecydowalem sie wyruszyc. Nigdy wczesniej nie podrozowalem stopem tym wieksze sa moje obawy ,mysle ze moze byc ciezko bo stawiam sobie na poczatku trudny cel, a mianowicie wyruszam do birmingham przez niemcy ,amsterdam ,(moze) paryz ,londyn ,najbardziej boje sie duzych miast i tego ze nie bede sie potrafil z nich wydostac ,jade sam poniewaz nie lubie podrozowac z grupie ,to juz moje skrzywienie z ktorego nie moge sie wyleczyc ,moze tak ma byc ,w kazdym razie jest mi tak dobrze ,nocowac bede w namiocie albo przez couchsurfing ogolnie zdecydowalem sie na birmingham poniewaz zaprosily mnie tam 2 studentki przez CS dlatego musze sie tam pilnie dostac ,wyruszam w poniedzialek z lublina i teraz moje pytania ;D ... ile mniej wiecej zajmie mi dojazd tam bez wiekszych przystankow (jeden dzien na amsterdam) ?? czy to ze sa teraz takie burze powinno mnie odstraszyc i czy w ogole ktos z was odklada wyjazd na pozniej ? z cukru nie jestem ale skoro strasza powodzia moze powinienem zrobic przyjemnosc babci i poczekac :D chociaz nie chce :D no i ostatnie co robic jak sie zgubie :D ??? to ostatnie jest ponizej poziomu kreta :D ale moze ktos napisze cos sensownego :D z gory dziekuje wszystkim :)
Jak na pierwszy raz to faktycznie rzucasz się w głębiny.
Osobiście myślę, że powinieneś walnąć na rozgrzewkę rundkę po kraju, dłuższy dystans i wtedy zobaczysz czy dasz sobie rade w innym kraju. Teoria wyciągnięta z forum to czasami za mało i na pewno przyda się odrobina praktyki, czy chociażby sprawdzenie czy taki sposób podróżowania faktycznie nam pasuje.
Pamiętaj, że lista osób zaginionych oczekuje. ;)
Jak coś to powodzenia. ;)
[...] - bez przesady, to nie jest jeszcze długi dystans... Poza tym sam jak zaczynałem parę lat temu, to pierwszym celem była Łotwa. Jedyną różnicą było to, że nie jechałem sam, a z kumplem. Pomijając względy bezpieczeństwa, jeżdżenie w parze jest o tyle lepsze, że jest do kogo gębę otworzyć w momencie kryzysu.
Powodzenia :-)
Tak się składa że też wyruszam do Birmingham, ale raczej sie nie zgadamy bo w połowie lipca... :/
Tez bym spróbowala najpierw po POlsce.
Zaczelam sama po Polsce, coraz dluzsze trasy, teraz jadę w świat, ale nie sama.
Balabym sie, ze zginę. Ale ja to w sumie kobieta, kobiety mają mniejszą orientację w terenie. Trzymam kciuki niniejszym.
Ja w swoja pierwsza podroz stopem wybralem sie z Amsterdamu, bylem o tyle zmotywowany, ze musialem sam wrocic do domu, gdyz innego sposobu nie bylo:)
Hmm! Na pewno coś jest w tym, żeby najpierw popróbować po Polsce. Ale nie można twierdzić, że nie da się jechać do innego kraju bez doświadczenia.
Moje krajowe doświadczenie autostopowe ograniczało się do dwóch ok. 30 kilometrowych stopów. A potem wybrałem się sam do Chorwacji. Jedyna różnica między mną a autorem pierwszego posta jest taka, że ja mam kilka lat więcej, więc może trochę więcej pewności siebie.