Forum dla autostopowiczów »
Po Polsce
opusczone miejsca- nocleg
nie znalazłam takiego tematu.
hej.
co uważacie o spaniu w opuszczonych budynkach, pod drewnianymi biwakowymi wiatami, opuszczonymi stacjami kolejowymi, czy w miejscach gdzie jest 'składowisko' starych pociągów, itp...
chciałabym abyśmy w tym temacie stworzyli mapę Polski takich miejsc.
i oceńcie czy miejsce o którym napiszecie uważacie za bezpieczne i jak do niego trafić.
pozdrawiam;D
Hmmm takie miejsca czesto zamieszkane sa przez miejscowych kloszardów :D Mam na mysli te stacje, fabryki itp ;-)
Jakos juz wole krzaki... :)
tak, masz racje.
ale ja myślałam raczej o miejscach oddalonych od miasta...hm..tam też mieszkają bezdomni..., bo mi wydaje się że oni to raczej w mieście.
no ale pozostawiam to do waszej opinii
a tam :) wszędzie można się przekimać ... a opuszczone miejsca nie zawsze muszę być zamieszkane przez kloszardów ;> ja polecam ... stary ośrodek psychiatryczny ... ogromna przestrzeń i niesamowita atmosfera - Owińska pod Poznaniem ! zobaczcie sobie zdjęcia chociażby w googlach !! aah ... aż się rozmarzyłam :)
no i dodać muszę , że bezdomnych tam nie ma :)
Ośrodek psychiatryczny?? taki hardcore to nie dla mnie... a co do kimania w takich miejscach to też wybrałbym krzaki,tak w najmniej spodziewanych krzaczkach fajnie się śpi :)
racja, krzaki lepsze niz niejeden hotel :D:D:D
hahaha i to "luksusowy" do tego :P
ja ostatnio nocowalem w jakims gestym lesie niedaleko gor swietokrzyskich ;) Dojechalem jak juz bylo ciemno wyszedlem za wioske i zaczynal sie las, ktory na mapie tez byl wiec pomyslalem ze nie bede kombinowal i tam pojde...szedlem chyba z 10 minut w glab lasu by znalezc jakas polanke no i cudem sie znalazla ;D Ale bylo tak cichutko i przyjemnie jak nigdy ^_^ Ta cisza byla niesamowita...
Troche sie na poczatku balem bo bylem sam, ale potem jakos udalo mi sie sobie wytlumaczyc ze nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie tu wlazil w srodku nocy ;p
4 lata temu jak pojechałem nad Świtaź rowerkiem to nocowałem raz na łąkach a drugi raz w lesie. Rano jak się zbudziłem to mi ukraińcy chodzili obok namiotu i grzyby zbierali :) wychyliłem głowę z namiotu a tu koleś się patrzy na mnie z koszyczkiem hehe, pewnie opowiada do tej pory po wsi to co widział :)
haha :D Fajna historia :D
fajnie ze odpisaliscie. ja jak zwykle zapomnialam hasla i nie moglam sie zalogowac ;p
wlasnie mi chodzi takie miejsca w stylu tego szpitala psychiatrycznego.
stare, opuszczone budynki za miastem.
no ale oczywiscie na inne miejsca i propozycje spania tez jestem otwarta.
ostatnio udalo mi sie na prywatnym terenie uniwersytetu.
bezpiecznie bo teren jest strzezony.
a co do krzakow, to musialabym miec cos na kleszcze;p
Bez dobrego namiotu chyba nie ma co się wybierać w krzaki, oczywiście jeśli miałoby się zbierać na jakąś porządną burze;) w Rzeszowie polecam wieżowce na os.Płaskiego lub miejscówkę na przeciw kościoła św.Krzyża na 3-go maja w samym centrum miasta,tyle ze jest domofon i zapewne odbierze ksiądz:) ewentualnie zielone budki obok Dworca Kolejowego Rzeszów Staroniwa a zaraz obok dom samotej matki (raczej kobiety tylko) ;)
pozdro
hmm bardzo ciekawe juz mi sie podoba:D dzieki za linka :)pozdr
stara fabryka w policach jest b. klimatycznym miejscem