Cytat dnia

„Autostop zabiera wszystkie moje zahamowania i problemy i po prostu wyrzuca je ze mnie, wiesz? Wtedy mogę żyć troszeczkę lepiej. Z drugiej strony ściska to mnie dopóki moja głowa staje się jak węzeł owinięty bandażem."
Victor Haagar

Lwów - przewodnik
Sponsor

Hosting sponsoruje alpha.pl:

Przyjaciele

Taka jest Warszawa. Serwis o życiu w Warszawie.

Poezja, wiersze.

Autostop na co dzień

15 grudnia 2009 r., autor: remek

Jak ludzie traktują autostop? jak przygodę czy też możliwość oszczędzenia pieniędzy? Rozwinę troszkę ten temat ze względu na jego wagę.

Jeżdżę na stopa już ponad 3 lata. Pierwsza moja przygoda to wyprawa w okolice Kłodzka z Leszna w Wielkopolsce. Jako 16-latek paliłem się na to niesamowicie. Była to przygoda nie lada. No właśnie wtedy była to dla mnie życiowa przygoda i zabawa. Jednakże potem zaczęła się nauka w LO i trzeba było sobie poradzić z dojazdem z wioski oddalonej o 13 km od miasta. Z racji tego, że mam ogromny szacunek dla pieniądza, dlatego też zdecydowałem jeździć co dzień stopem. I tak mija trzeci rok mojego ciekawego sposobu dojazdu do szkoły. Pomimo tego, że ludzie patrzą na to jak na dziwactwo swego rodzaju, dla mnie stało się to normalne. Muszę powiedzieć, że takie codzienne spotkanie innych ludzi stało się ciekawe, i też chyba dlatego traktuję to jako wielką przygodę i prawdziwą szkołę życia. Nie wiem ile dzięki temu zaoszczędziłem, ale wiem jedno- warto było. Dla mnie to coś niesamowitego, że mogę codziennie spotykać ludzi dobrych, z którymi mogę często porozmawiać na ciekawe tematy.
Dlatego też ja traktuje stopa jako przygodę, wielką i ciekawą lekcję życia. Ale też większość ludzi, których spotykam stwierdzają, że stop to dla nich tylko dojazd do pracy i zero kontaktu z "stopobiorcą". Niech i tak będzie. KCIUK I MACHAĆ.
Pozdrawiam R3m3k