Cytat dnia

„Podróże są diabelskim wynalazkiem człowieka, który pod względem nieprzyjemności, zmęczenia, niebezpieczeństw, utraty czasu, szarpaniny nerwowej da się porównać tylko z pobytem na wojnie.”
Henri Millon Montherlant (1896-1973)

Dowcipy

Facet łapie stopa, zatrzymuje się TIR z wielką naczepą, facet wsiada. Jadą... Po kilkunastu kilometrach TIR zaczyna zwalniać, silnik wyje, kierowca redukuje biegi a samochód traci siłę i zatrzymuje się. Kierowca wyjmuje spod siedzenia "bejsbola" i wali dookoła w plandekę. Autostopowicz zrobił wielkie oczy, ale widzi że kierowca wkurzony więc o nic nie pyta. Ruszają dalej. Po kilkunastu kilometrach sytuacja powtarza się, ale tym razem autostopowicz nie wytrzymuje i pyta co jest grane. Kierowca na to:
- Wiozę 30 ton kanarków, samochód ma ładowność 15 ton, wiec nie ma mowy, połowa musi latać!


Auto zatrzymuje się przy machającej dziewczynie. Wychodzi kierowca i pyta się:
- Podwieść cie?
A ona:
- Po dwieście pięćdziesiąt.
Zakonnica łapie stopa, ledwo wyciągnęła rękę i zatrzymał się samochód. Po kilku kilometrach mówi:
- Wy kierowcy, to macie dobrze, skęcicie z dziewczyną w las i kochacie się na tylnym siedzeniu.
Kierowca zignorował to, lecz zakonnica znowu:
- Wy kierowcy, to macie dobrze, skęcicie z dziewczyną w las i kochacie się na tylnym siedzeniu.
Kierowca mocno się zdziwił, ale jechał dalej. Kiedy sytuacja powtórzyła się po raz trzeci nie wytrzymał. Skręcił z nią w las, a ona powiedziała:
- Tylko zrób to od tyłu bo ksiądz sprawdza cnotę.
Po wszystkim jadą dalej. Zakonnica mówi:
- Wy kierowcy, to macie dobrze, skęcicie z dziewczyną w las i kochacie się na tylnym siedzeniu, a my pedały to ciągle musimy kombinować...
Na stopa zabrała się dziewczyna. Po chwili jazdy kierowca pyta się:
- Nie boisz się tak jeździć autostopem? No wiesz, jesteś ładna, atrakcyjna. Mógłbym wykorzystać sytuacje, skręcić do lasu i...
- Wie pan, wychodze z takiego założenia - lepiej mieć 15 cm w dupie niż 25 km w nogach...!
Ruchliwa droga, facet stoi i macha ręką. Wreszcie staje TIR, od razu duży korek, facet podbiega i pyta:
-Panie, pan do Poznania.
-Tak, siadaj pan.
-Nie, ja tylko drogę chciałem pokazać. Do Poznania prosto.
Autostopowiczka w średnim wieku usiłuje złapać okazję. Niestety, samochody nie zatrzymują się. Po długim czasie słychać pisk opon, zatrzymuje się auto, kierowca otwiera drzwiczki i mówi:
- Niech pani wsiada, ja nie jestem z tych co biorą tylko młode i ładne...

Dowcip przysłany przez zwiadowca21
- Może nas pan zabrać z Dublina do Edynburga? - pyta szkockie małżeństwo kierowcę busa.
- Mogę was przewieźć, jeśli podczas jazdy nie powiecie ani słowa!
Już po dojeździe kierowca gratuluje Szkotowi:
- No, muszę przyznać że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować milczenia w czasie jazdy!
- A wie pan - przyznaje Szkot - że w pewnym momencie chciałem krzyknąć!
- W jakim?
- Kiedy moja żona została na parkingu na postoju!

Dowcip przysłany przez zwiadowca21
Pewna kobieta, mówiąc niedelikatnie, strasznie śmierdziała. Zatrzymała jednego stopa i kierowca przejechał kawałek, nie mógł wytrzymać i ją wysadził. Zatrzymała więc drugiego stopa i tutaj sytuacja była podobna. Kiedy zatrzymała trzeciego kierowcę, postanowiła go uprzedzić i powiedziała:
- Wie pan, ale ja strasznie śmierdzę.
Na to kierowca się uśmiechnął i powiedział:
- Nic nie szkodzi, ja mam katar i nic nie czuję.
Przejechali kawałek i facet się zatrzymuje i każe kobiecie wysiadać. Na to ona zdziwiona:
- Ale mówiła pan, że nic nie czuje".
A na to facet:
- Tak, ale w oczy szczypie!.

Dowcip przysłany przez zwiadowca21
Policjant zatrzymuje na szosie samochód, za kierownicą którego siedzi małpa.
- Co pan wyprawia?! - zwraca się do siedzącego obok mężczyzny. - Małpa za kierownicą?
- Nie mogę być zbyt wybredny w wyborze kierowcy, kiedy jadę autostopem...
Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżającego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:
- A co to panocku, za znacek z psodu?
- To? - mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa - to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.
- Aha. Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik... Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:
- Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili.

Dwa powyższe dowcipy nadesłał damian
Jeśli znasz jakiś dowcip związany z autostopem skontaktuj się ze mną: dział kontakt.